Transparentność wynagrodzeń w Polsce: co się zmienia

Od 24 grudnia 2025 roku polscy pracodawcy mają obowiązek przekazywania kandydatom informacji o wynagrodzeniu jeszcze przed rozmową kwalifikacyjną. Termin wdrożenia całej unijnej dyrektywy o transparentności wynagrodzeń (2023/970) minął 7 czerwca 2026 roku – Polska go nie dotrzymała, a projekt ustawy wciąż jest w procesie legislacyjnym. Pełne wejście przepisów w życie planowane jest na 2027 rok.

To dobra wiadomość dla organizacji, które jeszcze się nie przygotowały – ale tylko pod jednym warunkiem: że ten dodatkowy czas realnie wykorzystają. Bo transparentność wynagrodzeń to, wbrew powszechnemu przekonaniu, dużo więcej niż publikacja widełek w ogłoszeniach o pracę.

Justyna Wojnar-Świstak, ekspertka ds. strategii wynagrodzeń z ponad 15-letnim doświadczeniem w compensation & benefits, podczas keynote „Transparentność wynagrodzeń w praktyce” zorganizowanego w ramach inicjatywy Grow Club Growth Advisors, wskazała to, co dla większości organizacji jest największym zaskoczeniem: transparentność nie zaczyna się od raportu ani od widełek. Zaczyna się od odpowiedzi na pytanie, czy wiemy, dlaczego płacimy ludziom właśnie tyle.

Widełki to tylko wierzchołek góry lodowej

Kiedy w mediach pojawia się temat transparentności wynagrodzeń, niemal zawsze chodzi o widełki i jawność ofert pracy. To jest jednak – dosłownie – wierzchołek góry lodowej. Nad wodą widać to, co trafia do ogłoszeń. Pod wodą zostaje to, czego większość organizacji w ogóle nie ma świadomości: wartościowanie stanowisk, obiektywne kryteria wynagradzania, jakość danych kadrowo-płacowych, analiza luki płacowej i spójna architektura stanowisk.

To właśnie ta niewidoczna część odpowiada za pytania, które naprawdę są trudne dla organizacji: jak uzasadnić różnicę wynagrodzeń między pracownikami, czy podobne stanowiska są wynagradzane według tych samych zasad i czy firma potrafi wykazać spójność swoich decyzji płacowych.

Co już obowiązuje, a co dopiero wchodzi w życie

Wdrożenie dyrektywy w Polsce przebiega dwuetapowo.

Etap 1 – już obowiązuje (od 24 grudnia 2025)

  • Obowiązek przekazywania kandydatom informacji o wynagrodzeniu przed rozmową kwalifikacyjną (w ogłoszeniu lub przed spotkaniem – w zależności od przyjętego przez firmę rozwiązania).
  • Zakaz pytania kandydatów o historię ich dotychczasowych wynagrodzeń.
  • Obowiązek stosowania neutralnych, niedyskryminujących procesów rekrutacyjnych.

Etap 2 – w trakcie procesu legislacyjnego (projekt ustawy UC127, planowane wejście w życie ok. 2027)

  • Raportowanie luki płacowej między kobietami a mężczyznami – obowiązkowe dla firm zatrudniających 100+ pracowników.
  • Prawo pracownika do informacji o wynagrodzeniach – każdy pracownik będzie mógł zapytać organizację o zasady wynagradzania.
  • Zakaz klauzul o tajemnicy wynagrodzeń w regulaminach pracy.
  • Obowiązek stosowania obiektywnych, możliwych do uzasadnienia kryteriów wynagradzania.

Za brak zgodności z nowymi przepisami przewidziane są kary – w zależności od skali naruszenia sięgające nawet 60 000 zł. Dłuższy czas na przygotowanie, wynikający z opóźnienia w implementacji, to realna korzyść – pod warunkiem że organizacja zacznie go wykorzystywać już teraz, a nie tuż przed wejściem przepisów w życie.

Kogo dotyczą nowe obowiązki

Przejrzystość rekrutacyjna obowiązuje już dziś wszystkie firmy – niezależnie od wielkości. Dodatkowy obowiązek raportowania luki płacowej obejmie natomiast organizacje zatrudniające 100 i więcej pracowników, wraz z koniecznością wdrożenia działań naprawczych, jeśli luka przekroczy 5%.

Niezależnie jednak od wielkości firmy, wszystkie organizacje zaczynają dokładnie w tym samym miejscu: od poznania i uporządkowania własnych stanowisk pracy. To jest pytanie, na które prędzej czy później będzie musiała odpowiedzieć każda organizacja — czy wiemy, dlaczego płacimy ludziom właśnie tyle.

Dlaczego punktem wyjścia jest wartościowanie stanowisk, a nie raport

Wyobraźmy sobie dwie osoby na stanowisku „specjalista”. Jedna odpowiada za proces wart 20 milionów złotych, druga realizuje zadania administracyjne, bez odpowiedzialności finansowej. Czy wykonują pracę tej samej wartości? Niekoniecznie – a sama nazwa stanowiska niczego nam o tym nie mówi.

To jest sedno najczęstszego błędu w podejściu do transparentności: zanim porównamy wynagrodzenia, musimy wiedzieć, co właściwie porównujemy. Jeśli chcemy porównywać jabłka do jabłek, musimy najpierw wiedzieć, które stanowiska są „jabłkami”, a które „gruszkami”.

Transparentność wynagrodzeń nie oznacza, że wszyscy zarabiają tyle samo. To jeden z najczęstszych mitów na ten temat. Kluczowe pytanie brzmi inaczej: jak określić, które stanowiska mają podobną wartość dla organizacji? Na to pytanie odpowiada wartościowanie stanowisk – proces, dzięki któremu organizacja potrafi wyjaśnić, które role są ze sobą porównywalne, a które celowo się różnią. Metodologię i krok po kroku pokazujemy w osobnym artykule: Wartościowanie stanowisk krok po kroku.

Błędy, które transparentność natychmiast ujawnia

Podczas pracy z organizacjami nad wartościowaniem stanowisk powtarza się kilka schematów, które do tej pory funkcjonowały niezauważone – a przy większej jawności wynagrodzeń wychodzą na światło dzienne bardzo szybko.

  • Wynagrodzenia ustalone na podstawie historii zatrudnienia – decyzję kiedyś podjął menedżer, którego w firmie już dawno nie ma, a logika tej decyzji nigdzie nie została zapisana.
  • Brak spójności poziomów stanowisk – te same nazwy stanowisk oznaczają w praktyce zupełnie różny zakres odpowiedzialności.
  • Brak kryteriów awansu – decyzja o awansie jest w pełni uznaniowa i zależy wyłącznie od oceny konkretnego menedżera.
  • Nieaktualne opisy stanowisk – osoba dawno przestała robić to, co jest zapisane w her opisie roli.
  • Brak skonsolidowanych danych – informacje o wynagrodzeniach są rozproszone w różnych systemach kadrowo-płacowych i nie da się ich analizować pod kątem luki płacowej.

To nie jest problem wyłącznie działu kadr i płac ani kolejny projekt HR-owy. To realne ryzyko biznesowe – a transparentność wynagrodzeń sprawia, że tego rodzaju niespójności przestają być niewidoczne.

Roadmapa: 5 kroków przygotowania organizacji

  1. Audyt obecnej sytuacji – przegląd tego, jakie stanowiska i jakie wynagrodzenia faktycznie funkcjonują w organizacji.
  2. Wartościowanie stanowisk – określenie, które role mają porównywalną wartość dla biznesu, a które celowo się różnią.
  3. Budowa struktury i poziomów stanowisk – stworzenie spójnej architektury, dzięki której łatwo administrować procesem wynagrodzeń.
  4. Przegląd wynagrodzeń – zestawienie obecnych stawek ze strukturą i zidentyfikowanie miejsc wymagających korekty.
  5. Przygotowanie organizacji – komunikacja zmian, przygotowanie menedżerów do rozmów o wynagrodzeniach z pracownikami.

W praktyce większość firm realizuje ten proces etapami. W 2025 roku wiele organizacji wdrożyło szybkie, doraźne rozwiązania w obszarze rekrutacji. W 2026 roku – a więc teraz – trwają audyty wynagrodzeń, porządkowanie danych, budowa architektury stanowisk oraz pierwsze analizy różnic w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn. Rok 2027 to czas na formalne korekty wynagrodzeń, raportowanie i wdrożenie cyklicznego monitoringu.

Co zyskuje organizacja, która zaczyna wcześniej

  • Większą przewidywalność kosztów i budżetów płacowych dla zarządu i właścicieli.
  • Mniejsze ryzyko sporów i roszczeń pracowniczych – bo decyzje płacowe mają udokumentowane uzasadnienie.
  • Spójne, obiektywne kryteria dla menedżerów podejmujących decyzje o wynagrodzeniach i awansach.
  • Lepsze przygotowanie do rekrutacji i planowania ścieżek rozwoju pracowników.

Im wcześniej organizacja zaczyna przygotowania, tym mniej będzie ją to kosztować – zarówno finansowo, jak i organizacyjnie. Uporządkowany system wynagrodzeń daje też coś, czego żaden raport nie jest w stanie zastąpić: organizacyjny spokój wynikający z tego, że wszyscy – zarząd, menedżerowie i pracownicy – mówią tym samym językiem kryteriów.

Trzy pytania, od których warto zacząć już dziś

Zamiast czekać na ostateczny kształt ustawy, warto już teraz odpowiedzieć sobie na trzy pytania:

  1. Czy wiemy, jakie stanowiska faktycznie mamy w organizacji?
  2. Czy potrafimy obiektywnie porównać ich wartość?
  3. Czy jesteśmy w stanie uzasadnić różnice wynagrodzeń między pracownikami?

Jeśli na którekolwiek z tych pytań odpowiedź brzmi „nie wiemy” albo „nie jesteśmy pewni” – to jest dokładnie ten moment, od którego warto zacząć.

Zapraszamy do kontaktu

Warszawa
Gdańsk
Poznań
Kraków
Wrocław
Łódź
Szczecin
Katowice / cała Polska
online