Biohacking dla liderów

Biohacking dla liderów

 

W poprzednim artykule pisaliśmy, dlaczego zadbanie o witalność i długofalową formę zespołu to obowiązkowa strategia dla firm. Wellbeing fizyczny i mentalny pracowników jest kluczowy dla długofalowych rezultatów organizacji. Dla lidera utrzymanie „zdrowego” zespołu oznacza też mniejszą rotację, mniej problemów z absencjami, mniej pomyłek do poprawiania i lepszą atmosferę pracy.

Jakie naukowo potwierdzone strategie może wykorzystać lider, by praktycznie zadbać o swój zespół? Warto sięgnąć po odkrycia nauki, która zajmuje się badaniem wydajności, efektywności i długowieczności – czyli biohacking.

Czym jest biohacking?

Ten modny termin oznacza małe działania, oparte na badaniach naukowych, które poprawiają stan psychofizyczny, ale też wydajność i efektywność jednostki. Biohacking polega na wykorzystaniu środowiska (i samego siebie: własnych nawyków i biologii) by stać się „najlepszą wersją siebie”. Dziś przedstawiamy sprawdzone naukowo patenty w 3 obszarach: stanu fizycznego, emocjonalnego i zdolności mentalnych, które pomogą liderom „zoptymalizować” ich zespoły.

Biohacking fizyczny – wysoka energia na co dzień

Środowisko i działania liderów mają wpływ na poziom energii pracowników – a ten poziom energii warunkuje rezultaty zespołu. Gdy nasz stan psychofizycznie nie jest optymalny, popełniamy więcej błędów, mamy problemy z kreatywnością i po prostu myślimy wolniej!

Sen dla długowieczności

W trakcie snu dochodzi do odnowy komórkowej, ale też regeneracji i reintegracji pamięci. Według badań, niedospani studenci zapamiętują zaledwie ułamek z prezentowanego materiału. A niedospani pracownicy? Jakość snu to kluczowy czynnik wydajności. W tym obszarze działania lidera są ograniczone, ale może edukować, unikać spotkań o poranku i brać pod uwagę zasoby psychofizyczne przy rozdzielaniu zadań.

Siedzenie to nowe palenie

Rolą lidera jest zachęcanie do ruchu – jego brak łączy się z licznymi chorobami cywilizacyjnymi, ale też ogranicza klarowność procesów mentalnych. Od prawdziwych „stand-up meetings”, przez chodzone spotkania 1:1 aż po zespołowe wyzwania w liczeniu kroków czy wspólne aktywności sportowe – jest wiele narzędzi, by poruszyć zespół.

Optymalizacja hormonów poprzez światło

Serotonina, czyli hormon łączący się z nasza stabilnością emocjonalną i poczuciem spokoju, wytwarza się w kontakcie skóry i oka ze światłem dziennym. Warto zapewnić zespołowi dostęp do dziennego światła, zaprosić na spacer w przerwie lunchowej i znormalizować krótkie przerwy na zewnątrz. Z drugiej strony błękitne światło (wytwarzane m.in. przez laptopy) w późnych godzinach może powodować problemy ze snem, czyli przekładać się na zmniejszoną wydajność kolejnego dnia. Dlatego oprócz zarządzania obciążeniem pracą warto wyposażyć zespół w specjalne filtry błękitnego światła.

Strategiczne przerwy

Organizm najlepiej pracuje w oscylacji – po chwilach intensywnego wysiłku powinna nastąpić przerwa. To pozwala odnowić zasoby poznawcze i zdaniem licznych badań jest dużo efektywniejsze niż nieustające siedzenie przed komputerem. Lider powinien dać przyzwolenie na wyłączanie kamery, zmianę pozycji i krótkie przerwy na odejście od laptopa. Kluczowe jest tworzenie kultury, która nie dopuszcza do wypalenia!

Dieta dla długowieczności

Wiemy z licznych badań, że „jesteśmy tym, co jemy” . Dieta i suplementacja to prywatna sprawa pracowników… ale lider może pomóc kształtować zdrowe nawyki – dzięki edukacji (np. w zakresie działających suplementów) ale też np. nie zamawiając fast foodu na spotkania zespołowe.

Biohacking poznawczy – projektowanie flow

W najlepszym interesie lidera jest tworzenie miejsca na stan flow – w tym trybie pracownicy są wydajni, kreatywni i zaangażowani. Doświadczanie flow wpływa pozytywnie na wyniki i na poczucie satysfakcji w pracy. Projektuj pracę pod rytmy biologiczne ludzi – chroń czas na koncentrację, ogranicz spotkania, normalizuj przerwy i regenerację.

Tarcza dla koncentracji

Lider powinien projektować środowisko pracy pod koncentrację. Przestrzeń, hałas, światło i liczba bodźców naprawdę robią różnicę – mogą zadecydować o tym, czy zespół wyrobi się z ważnym sprintem przed deadlinem. Dlatego warto umożliwić prace w różnych strefach (cisza, współpraca, regeneracja) w tym z domu i walczyć z FOMO oraz nieustającą dostępnością (stop powiadomieniom i uzależnieniu od teams czy maila)

Praca głęboka

Najłatwiej o flow, gdy wykorzystujemy nawyki mózgu. Stąd warto wyznaczyć zespołowe „godziny flow” – czyli takie bez maili i interakcji. Flow pomaga też priorytetyzacja (czyli zdefiniowanie „najważniejszej rzeczy na dziś”) i ograniczanie „wrzutek”.

Wykorzystaj rytm dobowy

Planuj pracę zespołu zgodnie z biologią, a nie jej wbrew! Poranek, czyli czas największych zdolności mentalnych i analitycznych powinien być zarezerwowany na kluczowe zadania – nie spotkania zespołowe. Masz problem ze stylem komunikacyjnym pracownika? Spróbuj przesunąć spotkania na popołudnie, kiedy empatia działa najlepiej, i sprawdź czy widzisz różnicę!

 

Biohacking emocji – rezyliencja „na życzenie”

Kto by nie chciał mieć zespołu, który z radością reaguje na wyzwania, potrafi szybko podnieść się po porażkach i elastycznie zmienia plany, dostosowując je do rzeczywistości. Rezyliencja zespołu zaczyna się od podstaw, a największe trudności pojawiają się, gdy reagujemy za późno.

Uważność, oddech i celowy dyskomfort

Warto zachęcać też zespół do udowodnionych naukowo protokołów redukujących stres (jak metoda Vima Hoffa, praktyka mindfulness czy dopaminowy detoks). Lider może to zrobić poprzez edukację, ale też np. zaczynanie spotkań zespołowych od krótkiej sesji oddechowej.

Unikanie przeciążenia poznawczego

Zachowanie ludzi i odczuwany przez nich stres jest często konsekwencją środowiska pracy, a nie winą ich charakteru. Dlatego walka z przeciążeniem poznawczym, nieefektywnymi procesami i niejasnością będzie miała wpływ na odporność psychiczną zespołu. W miarę możliwości warto zapewnić pracownikom jasność i przewidywalność, które wspierają produktywność. To oznacza w praktyce dla lidera dbałość o przewidywalny plan dnia i systemowe spojrzenie na stresory (czasem ich źródłem jest zły proces, niedodefiniowane zakresy odpowiedzialności czy problematyczny współpracownik).

Zapobiegać jest łatwiej niż leczyć

Wypalenie zawodowe to poważna jednostka chorobowa! Dlatego lider powinien doedukować się, by rozpoznawać sygnały stresu i przeciążenia i dawać wsparcie jeszcze zanim nadejdzie kryzys. Warto zachęcić pracowników do coachingu i mentoringu, które pomagają „przegadać” problemy. Lider powinien też rozmawiać o obciążeniu, napięciu i regeneracji, zanim pojawi się kryzys

 

Wydajność zespołu jest w rękach lidera

Energia to waluta efektywności! Wydajność jest konsekwencją nie godzin pracy, ale jakości energii (fizycznej, poznawczej i emocjonalnej). Lider powinien interesować się stanem psychofizycznym i długowiecznością zespołu – to wpływa nie tylko na absencję i rotację, ale też codzienne wyniki. Kluczowe zasady długowieczności i biohackingu – dbałość o energię, skupienie się na środowisku, które wspiera dobre nawyki, wczesny system rozpoznawania problemów i skupieniu się na pracowniku jako całości – to wszystko przełoży się na lepiej pracujący zespół. Zarówno dziś, jak i w perspektywie najbliższych lat!

Zapraszamy do kontaktu

Warszawa
Gdańsk
Poznań
Kraków
Wrocław
Łódź
Szczecin
Katowice / cała Polska
online